Piszę tutaj o 5:33 nie mając co robić ze swoim życiem i będąc niezdolnym do snu i w sumie to nawet go nie lubię. Piszę tu też z jakimś rodzajem nadziei, że mimo braku ładu i składu ktoś może to czytać.
Nie wiem jak często będzie tutaj coś wrzucane, nie mam też żadnych wiadomości do tego jakie tematy będą pokrywały moje posty i czy będą jakieś pokrywały za każdym razem.
Tymczasem opłakuję. Opłakuję Leelah Alcorn. Nie znam jej. Ale co z tego
(http://www.patheos.com/blogs/progressivesecularhumanist/2014/12/transgender-teen-commits-suicide-cites-christian-parents-in-blog)
Jest ofiarą zamkniętych oczu katolików i ofiarą braku akceptacji. Rzygać mi się chce kiedy czytam jej list pożegnalny i widzę co zrobili jej ludzie którzy mają czelność nazywać siebie jako dobrych.
To chore.
To chore, że nawet rodzice mogą być przeciwko nam jeśli tylko wyjdziemy spoza ich oczekiwać i spoza przyjętej normy.
To chore, że nie możemy liczyć na ludzi o których mówiliśmy 'przyjaciele'.
Musimy obudzić się z tego gówna które na nas pchają. Musimy uczyć akceptacji bo to nie boli a daje dużo dobrego.
Pozwólmy żenić się i wychodzić za mąż gejom i lesbijką.
Pozwólmy transom zmieniać sobie płeć jeśli przez to czują się ze sobą dobrze.
Pozwólmy kobietą robić aborcje, jeśli nie są gotowe na ciężar jaki na nie spada.
Co nas to kurwa boli? Ile dzieci, mężczyzn, kobiet musi zginąć, byśmy obudzili się z tego tępego snu?
Srać Biblię. Srać Boga. Srać normy. Srać ludzi. Srać wszystko.
Musimy się obudzić.
To chore, że nawet rodzice mogą być przeciwko nam jeśli tylko wyjdziemy spoza ich oczekiwać i spoza przyjętej normy.
To chore, że nie możemy liczyć na ludzi o których mówiliśmy 'przyjaciele'.
Musimy obudzić się z tego gówna które na nas pchają. Musimy uczyć akceptacji bo to nie boli a daje dużo dobrego.
Pozwólmy żenić się i wychodzić za mąż gejom i lesbijką.
Pozwólmy transom zmieniać sobie płeć jeśli przez to czują się ze sobą dobrze.
Pozwólmy kobietą robić aborcje, jeśli nie są gotowe na ciężar jaki na nie spada.
Co nas to kurwa boli? Ile dzieci, mężczyzn, kobiet musi zginąć, byśmy obudzili się z tego tępego snu?
Srać Biblię. Srać Boga. Srać normy. Srać ludzi. Srać wszystko.
Musimy się obudzić.
Religia to sen. Leelah i wielu innych ludzi krzywda, śmierć, samotność nim nie jest.
Peace out.
Lu.
Lu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz